Czyste pokoje, bezpośrednie dojście do plaży, spooooookojna okolica (jeśli szukacie rozgrywki to nie to miejsce) hotel położony jest na wsi są tu lokalne sklepiki i "restauracje" też bardzo lokalne, ale jedzenie jest przepyszne, ładnie podane i co najważniejsze nigdy nic nam po nim nie był, nie mieliśmy żadnych rewolucji jelitowych. Restauracja w hotelu też jest, ale wydaje mi się że lepiej zjeść u lokalsów. Mieliśmy jedyny pokój z prywatnym basenem wyjściem i widokiem na plażę i rezerwując tam nocleg to chyba jedyny godny domek, znajomi obok nie mieli nawet okna 🫣. Pozostałe domki są ponoć ok i mają zachowaną swoją prywatność ale są bardzo blisko siebie. Po drugiej stronie ulicy firma w której można podejrzeć jak robią tradycyjne tajskie drewniane łodzie. Chcesz coś załatwić rozmawiasz z trzema osobami z obsługi one rozmawiają między sobą, po czym odwracasz się na chwilę i nagle wszyscy znikają. Obsługa ma na wszystko czas (ale to chyba norma w Tajlandii). Śniadanie zaczyna sie o 8:00 więc umówiliśmy sobie Graba na 8:30, żeby dojechać do Wat Tham Suea (ok 30 km - 600 thb) no ale o 8:00 to panie z obsługi dopiero się schodzą otwierają restauracje, podgrzewają wodę na kawę, włączają tostery i smażą jajka, więc jak się spieszycie to weźcie to pod uwagę. Co do GRAB-a to w takiej odległości od centrum Krabi bym na niego nie liczył. Mieliśmy zamówiony dwa dni wcześniej i potwierdzony przejazd ale kierowca i tak po nas nie przyjechał. Za 1100 thb pomógł nam pan z hotelu który zawiózł nas pick-upem na zamówiona wycieczkę ok 25-30 km. Żeby nie ryzykować dzień przed wylotem przeprowadziliśmy się bliżej lotniska i centrum żeby być pewnym że grab nas odbierze
Paweł7 months ago