“NAJGORSZE miejsce ze Wloszech jakie widziałam. Rozpadające się tynki, brak bezpieczeństwa”
Budynek wyglada jakby groził zawaleniem. Wszędzie są popękane ściany i opadające tynki. Po trzęsieniu ziemi w lipcu nie powinni tam kwaterować turystów. Po otwarciu drzwi wita cię smród grzyba. Zdjęcia stanu budynku w załączeniu. Baliśmy się tam spać i zrezygnowaliśmy z tego noclegu. Mimo że pobyt miał być dłużej to gospodarz obiektu nie zwrócił nam zapłaconych pieniędzy. Nie było ciepłej wody, a sprzęty były niesprawne. Czajnik był zepsuty, a gospodarz nam pisał nieprawdę, że wszystko działa. WiFi działa tylko w jednym punkcie. Winda niesprawna jest zastawiona kwiatami i stolikiem. Zdjęcia na Booking NIE przedstawiają pokoi tylko korytarz pewnie 5 lat temu i okolicę. Aktualne zdjęcia z popękanymi murami w załączeniu. To NAJGORSZE miejsce we Włoszech, które widzieliśmy, a gospodarz traktuje turystów jak fraj. w
AnnIl y a 5 jours