“Ostatni hotel przed pustynią”
Świetnie zlokalizowany hotel w odległości 10 min spacerem od wydm (tempo z 13 latkiem), zdobycie szczytu najwyższej wydmy z widokiem na pustynie zajęło 30 min. od wyjścia z hotelu. Wspaniały widok na wydmy z tarasu z basenem. Pięknie urządzony i udekorowany obiekt nawiązując do tradycyjnego wystroju. Szczególnie wieczorem bardzo nastrojowo oświetlone miejsce. Obsługa zorganizowała nam indywidualny spacer na wielbłądach o zachodzie w standardowej cenie bez dodatkowych opłat za indywidualnego przewodnika. Na miejscu w cenie noclegu dostępne narty i deski do "sandboarding'u" Posiłki wydawane w formie bufetu. Bardzo dobre jedzenie, szczególnie duży wybór lokalnych dań na kolację, ktore nawet dzieciom smakowały. Polecam wykupić kolacje w hotelu dojazd do miasta z tego miejsca to strata czasu i pieniędzy. Podczas naszego pobytu w październiku niewielu turystów z europy. Obsługa bardzo miła i pomocna. Przy okazji wyjazdu na zakupy w mieście zapytali , czy nie potrzebujemy czegoś ze sklepu. Dojechać mozna nawet samochodem bez napędu 4x4 (Sandero dalo radę) ale po zachodzie jest to dość trudne. Brak dróg i jazda po starych śladach w świetle księżyca, ma swój urok i jest to coś co zdecydowanie wolimy od nowych dróg asfaltowych ale może skończyć się błądzeniem po pustkowiu.
Michał5 दिन पहले