Zarezerwowaliśmy jedną noc w tym hotelu, podróżowaliśmy motocyklem, niestety w czasie jazdy przebiliśmy oponę tak poważnie że opóźniło to nasz dojazd na miejsce, nie było łatwo znaleźć w Rumunii wulkanizarora który by pomógł, kiedy już wiedziałam że nie dojedziemy na czas pisałam do gospodarza hotelu że mieliśmy problemy, że będziemy ale później, nie z naszej winy, dojechaliśmy późno około 23ciej, niestety pan gospodarz stwierdził że się spóźniliśmy i nie otworzy nam drzwi, o tej porze okazało się że nie mamy gdzie spać , zlitował się jednak nad nami i wpuścił nas. Po tylu przygodach w ciągu dnia było mi już wszystko obojętne byle spać pod dachem. Nie jestem w stanie zrozumieć tylko podejścia ludzi do zdarzeń losowych, gdybym jeszcze nie napisała wiadomości z prośbą o zameldowanie później w takim przypadku to byłoby zrozumiałe, ale pisałam i prosiłam o zameldowanie później. Sytuację w tym hotelu ratują ludzie którzy tam pracują, Panie z obsługi bardzo serdeczne, Pan który nas wpuścił, w deszczu okrywał nam motor zawsze uśmiechnięty i pomocny, aż szkoda że mają takiego szefa, którego w sumie na oczy nie widzieliśmy
Justyna·3 maanden geleden