“Miejsce ładnie położone i bardzo spokojne (jeśli nie przeszkadzają ci lądujące małe samoloty), jednak na Seszelach w tej”
Fantastycznie położony obiekt, przy plaży z pięknym widokiem na ocean. Plaza przy samym wyjściu miała dużo wyrzuconych przez ocean małych kamieni i resztek rafy, ale nam to nie przeszkadzało. Nie trafiliśmy z pogodą, ale i tak śniadania pod palmami były przyjemne. Odwiedzały nas ptaszki, które dosłownie jadły z ręki, więc było to przyjemne doświadczenie. W pobliżu jest kilka dobrze zaopatrzonych sklepów, ale samochód jest w zasadzie niezbędny. Bardzo złej jakości naczynia, wszystkie nadają się do wyrzucenia, a zwłaszcza patelnie, na których teflonu już prawie nie ma. Sztućce bardzo marnej jakości i zaledwie po 2 szt. Nóż do krojenia, który jest po prostu śmieciowym produktem… wybrakowane pojedyncze kieliszki i szklanki. Słabo… bardzo to utrudnia pobyt. Pomieszczenia są bardzo ciemne, trochę to przytłacza, zwłaszcza kiedy nie możesz posiedzieć na zewnątrz bo leje i jest się skazanym na bardzo ciemne pomieszczenia wewnątrz. Byłoby znacznie lepiej, gdyby pomalowano je na jasny kolor, nawet na biało, ale to pewnie kwestia gustu. No i w pomieszczeniach wszędzie unosił się zapach stęchlizny… może to wina panujących deszczy, ale wszystkie rzeczy zabraliśmy śmierdzące. Po pobycie w tym miejscu trafiliśmy na Mahe na zgoła inne warunki i nawet w niższej cenie… piękny przestronny apartament bez smrodu stęchlizny, bo stosuje się w nim urządzenie do osuszania, czyli można… Jednak chyba najgorsze było samo opuszczenie tego miejsca, gdzie spędziliśmy aż 7 nocy… pomimo zapisu na booking, że wymeldowanie jest 10-10,30 pani właścicielka stałą nam przed domkiem już przed 10 i niecierpliwiła się, bo mamy już sobie iść. Kiedy jej powiedziałam, że doba jest wg booking do 10,30 i że wyjdziemy za 20 minut, to się zdenerwowała i zaczęła dyskutować, bo wg niej mamy wyjść o 10… gdyż ma kolejnych gości… ostatecznie zostawiłam niedopitą kawę i wyszliśmy o 10,10 mocno zniesmaczeni. Cóż… gospodyni może i się stara uśmiechnąć, ale raczej nie jest bardzo przychylna turystom. Natomiast gospodarz Pan Pascal jest naprawdę sympatycznym człowiekiem. Czy polecam?… hm… ja już bym tam nie wróciła
Izabela·Een maand geleden